Amsterdam w weekend
Dobra. Nie oszukujmy się. Zwiedzenie tego miasta w weekend graniczy z cudem. W sumie zwiedzanie jakiegokolwiek dużego miasta w dwa dni to nie lada wyzwanie. Zostańmy zatem przy tym, że kiedyś tu wrócisz (na pewno wrócisz;)) i poznasz więcej miejsc bez turystycznej presji. A tymczasem, jeśli wybierasz się do holenderskiego miasta grzechu, zanotuj sobie kilka istotnych punktów na mapie.
O tym jak się poruszać po mieście pisałam tutaj i właściwie tutaj. Zatem tę kwestię mamy za sobą. Przejdźmy do konkretów. Przyjeżdżasz do Amsterdamu i lądujesz na przepięknej drugiej co do wielkości w Holandii stacji kolejowej (po Utrechcie).
| photo credit: http://www.vvv.nl/ |
Co dalej? Wszystko zależy od tego, jakiego typu turystą jesteś. Czy interesują Cię ciekawe miejsca w tym mieście, coś gdzie możesz poczuć klimat amsterdamskiego życia. Czy jesteś typowym turystą lubującym się w zabytkach i muzeach. Jeśli jesteś tym drugim typem, to trafiłeś do całkiem adekwatnego do Twoich upodobań miasta. Trzy najważniejsze muzea to: Rijksmuseum (Muzeum Państwowe), Muzeum Van Gogha i Stedelijk Museum (Muzeum Miejskie). W pierwszym są klasyki sztuki, takie jak "Straż Nocna", w drugim wiadomo, a trzeci to sztuka współczesna. Naturalnie w grę wchodzi jeszcze Dom Anny Frank. Poza tym na terenie Amsterdamu znajduje się jeszcze co najmniej kilkadziesiąt innych muzeów, do których najlepszą opcją wstępu jest Karta Muzealna.
Musemkaart – Karta Muzealna, daje Ci możliwość wstępu do 400 muzeów na terenie całej Holandii. Dzięki niej wejdziesz za darmo lub ze zniżką. Karta ta kosztuje € 59.90 dla dorosłych (19 lat i starsi) i € 32,45 dla młodzieży od 13-18 lat. Według nowych zasad tylko rezydenci Holandii mogą wykupić taką kartę na okres 1 roku. Pozostałe mają datę ważności na 31 dni, więc są prawdopodobnie tańsze. Ceny, które wyżej podałam to oficjalne ceny ze strony internetowej.
Ale, ale! Uważaj na pułapki turystyczne! Niekażde miejsce, które ma w nazwie "muzeum" jest nim w rzeczywistości. Przedsiębiorcy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że turyści chętnie odwiedzają muzea, dlatego też postanawiają do nazwy swojego biznesu dorzucić to niby niewinne "museum", które w realu jest niczym innym jak typowo turystycznym sklepikiem z toną "pamiątek" po zawyżonych cenach.
Red Light District (De Wallen)
| photo credit: http://www.iamsterdam.com |
Miejsce z pewnością atrakcyjne turystycznie, ciekawe i lekko szokujące. Ulice wypełnione witrynami, w których stoją młode, roznegliżowane kobiety oferujące usługi najstarszego zawodu świata. Uważajcie tutaj na torebki, aparaty i inne cenne rzeczy, ponieważ ze względu na tłumy te ulice to raj dla kieszonkowców. I najważniejsze, nie wolno tu robić zdjęć. Jest to bardzo przestrzegane ze względów bezpieczeństwa dla kobiet tu pracujących (czyt. nagle może pojawić się ktoś, kto zarekwiruje Twój aparat albo zniszczy kartę pamięci). Co ciekawe, w samym środku tej dzielnicy znajduje się najstarszy amsterdamski kościół Oude Kerk. Wyobrażacie sobie taką "profanację"? ;)
Plac Dam
| photo credit: Urban Capture |
Serce Amsterdamu. Niezwykle blegany turystycznie plac przed Koninklijk Paleis, czyli Pałacem Królewskim (ale bez króla, Willem-Alexander urzęduje w Hadze). W okolicy znajduje się m.in. Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud, Hotel Krasnopolski, Nieuwe Kerk (kościół w którym odbywają się zaprzysiężenia władców Holandii oraz śluby królewskie) oraz przeróżne sklepy. A przechodząc do sklepów, po drugiej stronie ulicy znajduje się...
De Bijenkorf
Czyli centrum handlowe pełne luksusowych marek takich jak: Armani, Balmain, Dior, Estée Lauder, TOM FORD, Jimmy Choo... Jeśli nie posiadasz środków na zakupy w tym miejscu, możesz do niego wstąpić chociażby, żeby zobaczyć jak wygląda w środku (bo wygląda całkiem imponująco).
Rembrandtplein
Restauracje, bary, coffeshopy, sklepy, a nawet kluby. Wszystko na jednym placu. Najlepiej dostać się tu tramwajem, który zatrzymuje się w samym sercu Rembrandtplein.
Leidseplein
| photo credit: http://www.holland.com |
Czyli kolejne miejsce pełne barów, restauracji i innych atrakcji. Znów, najlepiej dostać się tu tramwajem. W pobliżu znajduje się Heineken Expierience, zabytkowy browar (obecnie muzeum piwa Heineken).
I amsterdam (edit: rok 2019 - napis stąd permamentnie usunięty)
| photo credit: hotelben. |
Czyli raj dla instagramerów. Słynny napis, na którym zawsze wisi tona ludzi robiących sobie zdjęcia. Zazwyczaj można go spotkać na Museumplein, czyli placu na którym znajdują się 3 najważniejsze muzea wymienione wyżej, ale czasami okazjonalnie zmienia swoje położenie. W zeszłym roku, z okazji goszczenia Euro Pride w Amsterdamie, tęczowy napis znajdował się w centrum, w pobliżu Stadhuis, czyli ratusza.
Kanały
O Amsterdamie mówi się "Wenecja Północy" i dzieje się tak za sprawą 160 obecnych w mieście kanałów. Trzy najważniejsze powstały jeszcze w XVII wieku i razem noszą wdzięczną nazwę: Grachtengordel (pas kanałów). Kanały, o których mowa to Herengracht (kanał panów), Keizersgracht (kanał cesarza) i Prinsengracht (kanał książęcy). Posiadanie lokali (zarówno mieszkalnych, jak i użytkowych) w tej okolicy świadczy o prestiżu. Dla ciekawostki powiem, że ostatnimi czasy natrafiłam na wynajem mieszkania przy Prinsengracht. Zgadnijcie, jaki był miesięczny koszt? 15 tysięcy euro! Jeśli chodzi o kupno, to ceny mieszkań zaczynają się tutaj od miliona.
Vondelpark
Czyli idealna miejscówka na relaks i odpoczynek od wielkomiejskiej turystyki. Spacer, piknik, przejażdżka rowerem — wszystkie chwyty dozwolone. Chociaż w Amsterdamie jest wiele parków i każdy zachwyca czym innym, na dobry początek (bo liczę, że tu wrócisz;)) Vondelpark jest świetną opcją.
I to by było na tyle. Choć o ciekawych miejscach do sprawdzenia w tym mieście wspomnę jeszcze niejeden raz! Wierzę w to, że poruszając się z punktu do punktu, odkryjesz wiele innych miejsc, które przykują Twoją uwagę. Gdy lądujesz w Amsterdamie któryś raz z rzędu i nie czujesz turystycznej presji zobaczenia wszystkiego, co ciekawe, czasami fajnie jest po prostu usiąść nad kanałem i poczuć klimat tego miejsca. Bez pośpiechu, bez nerwów, że coś nam umyka. ;)














10 komentarze: